Podczas doby, w życiu człowieka, następują pewne stałe rytmy biologiczne. Możemy zatem uwzględnić je układając sobie odpowiedni plan dnia.
7.00 Kochaj się. Testosteron, hormon odpowiedzialny za chęć do seksu podnosi się rano. Rano poziom hormonów odpornościowych jest niski więc wzmóż ich uwalnianie seksem.
8.00 Weź pigułkę, jeśli ją stosujesz. Łatwiej pamiętać o niej rano niż wieczorem.
8.30 Zjedz śniadanie nie zapominając o witaminach. Metabolizm jest wtedy aktywny i tłuszcz nie będzie się tak szybko odkładać w organizmie.
9.00-14.00 Pracuj, mózg najlepiej wtedy pracuje.
14.00 Jedz obiad, o tej porze system trawienny pracuje najwydatniej.
15.00-17.00 Trenuj, fizycznie osiągniesz wtedy szczyt możliwości, ponieważ temperatura ciała, giętkość są najwyższe.
18.00-22.00 Jedz, wesel się, właśnie teraz zmysły smaku, węchu i słuchu są najbardziej zaostrzone. 18.00-19.00 wątroba najwydatniej trawi alkohol. Jest to także dobry czas na wykonanie maseczki, skóra wchłania kremy wtedy szybciej.
20.00-23.00 Nie zapomnij o lekach, jeśli masz kłopoty zdrowotne, jest to najlepszy czas na zapobieganie rannym skutkom np. alergii (m.in. katar sienny).
23.00-7.00 Czas na sen, wtedy metabolizm, temperatura i produkcja adrenaliny oraz rytm serca zwalnia.
7.00 Otwórz oczy, czas na pobudkę. Poziom serotoniny odpowiedzialnej za dobre samopoczucie i endorfin, ograniczających ból zaczyna wzrastać dając energię na cały dzień. Hormon stresu - kortizol wzrasta, przygotowując ciało do obudzenia.
zdrowie, sport, biznes, finanse, informatyka, gsm, promocje, okazje i wiele innych ciekawych rzeczy
Twoja wyszukiwarka
Wyniki wyszukania
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witaminy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witaminy. Pokaż wszystkie posty
7 marca 2009
26 lutego 2009
Ile jest dla Ciebie warte zdrowie?
Jak to w życiu bywa człowiek chce poprawić przyrodę i wymyśla różne specyfiki np. tabletki aby to w jedną stronę (np. na sen) lub w drugą (na zaburzenie snu np. dla uczących się) uszczęśliwić człowieka.Nie wspominając o samo zatruwaniu takim czymś jak narkotyki, dopalacze itd. Czy aby na pewno? Odpowiedzcie sobie sami. Według mnie to błędne koło. Łykamy "witaminki", w jedzeniu pełno konserwantów, powietrze, gleba i woda nie najczystsza. Później, po latach na kilka nie wyjaśnionych dolegliwości z przed lat szukamy lekarstwa i ponownie szpikujemy się chemią. Jesteśmy jednym wielkim wysypiskiem odpadów chemicznych zatruwających nasze ciała. Wystarczy jednak dostarczyć organizmowi odpowiednich produktów niezbędnych do życia i to w najwartościowszej postaci aby organizm przez lata funkcjonował normalnie i oczyszczał się z naszą pomocą. Można przy pomocy odpowiedniego serwowania posiłków stymulować (wytwarzać w organizmie odpowiednie substancje) pewne zachowania np. łatwiejsze usypianie, w ciągu dnia aktywność, w sporcie wytrzymałość i energię itd. Pamiętajcie, że co jecie i pijecie to Was buduje (lub rujnuje). Wiem, słyszałem to nie raz, że na coś zawsze trzeba umrzeć. Owszem, ale ja wolę tą drugą drogę czyli umrzeć nie po kilku/kilkudziesięciu latach męczarni z powodu jakichś dolegliwości. Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz. Teraz modne jest wszystko z ameryki, włącznie z jedzeniem "śmieciowatym" (czipsy, hotdogi, ogólnie fastfood). Oglądnij sobie statystyki zachorowalności, otyłości itd z tego kraju to przekonasz się co to jest warte. Postaram się w ramach wolnego czasu opisać trochę te sprawy. A tym czasem...
By, by
By, by
Subskrybuj:
Posty (Atom)